W niedzielę 1 sierpnia będziemy gościć w naszej Parafii o. dr. Marka Kowalskiego – paulina, który obecnie pracuje w Mariupolu na Ukrainie i buduje kościół, przyszłe sanktuarium Matki Bożej Częstochowskiej. o. Marek będzie głosił Słowo Boże i podzielił się świadectwem posługi duszpasterskiej w Mariupolu na Ukrainie i wiary tamtejszych katolików. Będzie to okazja do złożenia swojego daru serca w postaci modlitwy oraz ofiary pieniężnej na ukończenie świątyni.
W 2002 roku zaprosił on zakon Paulinów powierzając ich opiece miasto Mariupol. W tym samym roku dzięki staraniom O. Symplicjusza Berenta pierwszego paulina na wschodniej Ukrainie powstał dom zakonny z Kaplicą Matki Bożej Częstochowskiej, w którym zagościła kopia cudownego jasnogórskiego obrazu. Wizerunek ten został podarowany przez Generała Zakonu O. Izydora Matuszewskiego, który poświęcił go na Jasnej Górze. Rok później Kaplica została podniesiona do rangi Sanktuarium. Od tamtego czasu gromadzi ona wspólnotę wiernych, która to przetrwała trudne czasy sowieckiej okupacji.
Jednocześnie rozpoczęły się prace nad projektem architektonicznym nowej świątyni, który ostatecznie został zatwierdzony przez władze miasta. Dzięki ich przychylności na wzgórzu leżącym w centrum miasta, skąd rozciąga się panorama na Miasto Maryi, ma stanąć przyszłe Sanktuarium. Na zakupionej tam działce trwają coraz bardziej zaawansowane prace. Obecnie organizatorem budowy jest O. Marek Kowalski. Jednak aby zakończyć budowę świątyni i oddać ją wiernym przynajmniej w stanie surowym, trzeba dokończyć budowę bryły kościoła, wstawić okna oraz zwieńczyć ją dachem. Jak można się domyślać dotknięci wojną tamtejsi katolicy nie są w stanie pokryć kosztów dokończenia budowy. Bez pomocy wiernych z Polski prace na dotkniętych wojną terenach nie zakończą się jednak szybko.
Dzięki naszemu wsparciu może powstać to wspaniałe Sanktuarium Matki Bożej Częstochowskiej właśnie w mieście Maryi - Mariupolu na Wschodniej Ukrainie. Zachęcamy do złożenia swojego daru serca w postaci modlitwy oraz ofiary pieniężnej na ukończenie świątyni. Będzie to wspaniały wyraz jedności z katolikami, którzy tak wiele wycierpieli w czasach Związku Radzieckiego i których obecnie dotyka rzeczywistość wojny.


